Dzika Kotka
Kotki swoimi drogami chadzają, czasem drapią,czasem się przymilają, bywają słodkie i ponętnie mruczące, ale i gryzące, czasem i wnerwiające, a kiedy do tego dzikość dodamy, to po sobie i kociokwik zostawiamy. Czyli miks dobrego i złego,mądrego i głupiego, ło matko wysmażyłam opisik charakterku mego, sama nie wiem, czy kotka,czy kocica, czy czort,czy anielica, a może wiedźma lub czarownica.
niedziela, 4 stycznia 2026
Ciągoty
sobota, 3 stycznia 2026
Noworoczne obietnice
Noworoczne obietnice
O północy naród na baczność staje,
spisuje cuda, obiecuje święcie,
że od jutra jak z corocznym obyczajem,
będzie spełniał swe obiecanki zawzięcie.
Od jutra dieta, sport i rakieta,
woła bohater na kanapie, w kapciach,
przysięga gaśnie na rzecz kotleta,
od jutra, pozostaje już tylko w baśniach.
Ile to planów, fanfar i transparentów,
o szóstej rano, świat miał być nowy,
lecz budzik dzwoni, a z nim chór argumentów,
że nowy człowiek, wczoraj był pijany i nie jest gotowy.
Z notatnika koleżanki N
Obrazy, zdjęcia i muzyka z internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone
wtorek, 25 listopada 2025
Alfabet propagandy
Kiedy My mówimy A, to brzmi ona dumnie,
Kiedy Oni, to idiotycznie i chmurnie,
B w ich ustach to zaraza,
a nasze B nikogo nie obraża,
C My kreślimy patriotycznie,
Oni głupio i diabolicznie,
D już rozpustą u nich pachnie,
naszego D zło nie dopadnie,
E to już historia cała
ich nawet koło niej nie stała,
G no właśnie,
to już tylko baśnie,
H u nas pręży muskuły,
u nich same niezguły,
I jest u nas wyniosła,
a ich to kawał osła,
J to mądrość cała
a ich jakaś durna pała,
ich K to kryminał,
a u nas dumna mina,
L, Ł są jak bracia zgodni,
ich to ludziska niewygodni,
M kojarzy się z przemocą,
nasze wielką siłą i mocą,
ich N jak nierządnica,
sprzedająca się na ulicach,
nasza N cała w bieli
o niej śpiewają anieli,
O to wielkie oszustwo
nasze uczciwe bóstwo,
ich P i R kradnie i knuje,
nasze nikogo nie oszukuje,
S diablo skąpa i drwiąca,
nasze nikogo nie kąsa,
T, U, W i Zet, to tylko śmiech,
nieuki, durnie i niemoty
nie znają ciężkiej roboty.
Alfabet propagandy to nasze dumne i przewodnie hasło,
a ich abecadło wpadło w głupotę i szybko zgasło.
Propaganda prawdę udusiła,
z narodu bezczelnie zakpiła,
to narkotyk i trucizna,
szambo i społeczna zgnilizna,
prowadzi do przemocy i dyktatury
tworząc anarchię i ludzkie kreatury.
Z notatnika koleżanki N
Obrazy, zdjęcia i muzyka z internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone
niedziela, 23 listopada 2025
Ruda Janka
czwartek, 16 października 2025
Głupoty młodości
piątek, 29 sierpnia 2025
Cmentarzysko
Cmentarzysko
Świat wpada w łapy zarozumiałych,
pewnych siebie egoistycznych cymbałów,
na punkcie absolutnej władzy oszalałych,
przy wsparciu podobnych do siebie kompanów.
Zatopieni w egoizmie, umoczeni w narcyzmie,
całkowicie pewni swych racji i nieomylności,
podążający ku upadkowi i zgniliźnie,
w silnym poczuciu absolutnej bezkarności.
Mają w nosie bzdury o jakimś klimacie,
wichurach, powodziach, trzęsieniach,
liczy się tylko luksus w swej chacie,
mając w nosie innych ludzi cierpienia.
Naród zalewany nachalną propagandową melasą,
często oślepiony blaskiem enigmatycznej mamony,
już wita się z dobrobytem i większą kasą,
dopiero po wyborach widzi, że został otumaniony.
Głupota ludzka zniszczy na ziemi wszystko,
wielowiekową pracę, pamiątki po przodkach,
zostawi po sobie ruiny i cmentarzysko,
byle omieć blisko do luksusowego wychodka.
Zbudźmy się, bo za chwilę ludzkość nic nie wskóra,
i zapanuje nad światem zachłannych człowieczków dyktatura.
Z notatnika koleżanki N
Obrazy, zdjęcia i muzyka z internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone
poniedziałek, 11 sierpnia 2025
Prawda nieprawdziwa
Prawda nieprawdziwa
Twoja prawda jest nieprawdziwa,
przeciwnik złości nie ukrywa,
wściekły z krzesła się zrywa
i oponent mocno po łbie obrywa.
Takie spory toczą przeciwnicy,
z miną skatowanej męczennicy,
utopieni w demagogicznym szmabie,
wytaczają bzdur całe armie.
Moralności mają pełne usta,
swoje przekręty i oszustwa,
zwalają na przeciwnika,
by za mocno nie fikał.
Prawdziwą prawdę ukatrupili,
jeszcze do bagna ją wrzucili,
by nosa z niego nie wyściubiła,
bo ona by ich na pewno zgubiła.
Wtedy dosięgnęłoby ich prawo,
nie żyłoby im się tak klawo,
dorwałaby ich sprawiedliwość
i uciekła wiernych życzliwość.
Z notatnika koleżanki N
Obrazy, zdjęcia i muzyka z internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone

















