Lekcja dla suwerena
Minione wieki już nie wrócą,
Sami musimy wnioski zbierać.
Inni nam błędów nie zarzucą,
Gdy w bagnie przyjdzie się poniewierać.
Naród ma dosyć wiecznej żałoby,
Pragnie swobody oraz wolności.
Partie mącą ludzkie głowy,
Gdy spokój w sercach ma zagościć.
Trudno w żałobie tkwić przez wieki,
Bo ona żyć nam nie pozwala.
Zamyka tylko nam powieki
I jasną przyszłość wciąż oddala.
„Dobra zmiana” wszystko pochrzaniła,
Choć miało pięknie być i prosto.
Władza suwerena nie uszczęśliwiła,
A innowacje bolały mocno.
Wojsko też było skołowane,
Czy wyciągnięto je z ruiny?
Przez kler na msze wciąż kierowane,
W patriotyzmie tonęły syny.
Kiedy wódz myli się w swym pędzie,
Po co więc ślepo za nim kroczyć?
Bezmyślność ludzi dziwi wszędzie,
Gdy trzeba z jego ścieżki zboczyć.
Został podnóżkiem swego szefa,
Więc teraz lęk mu szarpie bebechy.
Skończyła się już tamta strefa,
Gdzie bezkarnie czerpał uciechy.
Świat wokół zrobił dziwne wolty,
Byleby tylko ominął zwroty.
Bo burzą pokój nam rewolty
I niszczą wielkie ludzkie cnoty.
Słów delikatnych ślepy stronnik
Wcale nie weźmie dziś do siebie.
Dosadna prawda jest jak dzwonnik,
Co nagle postuka się w ciemię.
Ktoś się tą Polską tak zabawił,
Że tylko smród po sobie szerzył.
Głupotę wielką światu zostawił,
Dziś na drogę cnoty wejść należy.
Z notatnika koleżanki N
Obrazy, zdjęcia i muzyka z Internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone



















