Kotki swoimi drogami chadzają, czasem drapią,czasem się przymilają, bywają słodkie i ponętnie mruczące, ale i gryzące, czasem i wnerwiające, a kiedy do tego dzikość dodamy, to po sobie i kociokwik zostawiamy. Czyli miks dobrego i złego,mądrego i głupiego, ło matko wysmażyłam opisik charakterku mego, sama nie wiem, czy kotka,czy kocica, czy czort,czy anielica, a może wiedźma lub czarownica.
sobota, 2 maja 2026
Upadek obyczajów
środa, 29 kwietnia 2026
Walcz
niedziela, 26 kwietnia 2026
Koniec świata
Obrazy, zdjęcia i muzyka z Internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone
sobota, 11 kwietnia 2026
Uczciwy blagier
Wszem wobec głosi, że rodzina to priorytet,
najważniejsza sprawa w jego życiu,
a on szybko traci poselski immunitet,
będąc mistrzem w dzieci i żony biciu.
Bardzo ważne są dla niego wszelkie zasady,
odważnie broni prawdy i wiary,
lecz jakoś nieobce mu zdrady
i w różnych przekrętach nazbyt śmiały.
Kłamstwem się brzydzi okrutnie,
a oszustwo to rzecz niewyobrażalna,
lecz pomawia wielu bardzo rozrzutnie,
a wszelkie machloje to sprawa banalna.
Uważa się za patriotę i uczciwego człowieka,
nie można żadnych grzechów mu zarzucić,
a przed więzieniem szybko ucieka
i na niewinnego chce swe winy przerzucić.
Publicznie stara się robić dobre wrażenie,
choć z prawdą jest ostro na bakier,
ma w nosie innych ludzi cierpienie,
taki to bezczelnie uczciwy blagier.
Z notatnika koleżanki N
Obrazy, zdjęcia i muzyka z Internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone
środa, 8 kwietnia 2026
OZE-sroze
OZE-sroze
Z notatnika koleżanki N
Obrazy, zdjęcia i muzyka z Internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone
sobota, 4 kwietnia 2026
Wielkanoc
Wielkanoc
W koszyczku święte jajka, każde świętsze od sąsiada,
choć dzień wcześniej przy promocji była o nie wielka zwada.
Kiełbasisko dumne leży, tłuszczem błyszczy jak kazanie,
post się skończył, więc już mogę wsunąć je na śniadanie.
Baran z cukru patrzy krzywo, jakby wiedział, co się święci,
że go szybko zjedzą, bo dzieciarnię bardzo nęci.
Mazurek się rozpływa, lukier pęka z nadmiaru,
kaloriami nas karmi, bezwstydnie, bez umiaru.
Pan poświęca koszyk wielki, choć w nim głównie dekoracje,
musi zaprezentować bogactwa swego demonstracje.
Pani wzdycha nad sałatką: „Tradycja, trzeba harować”,
a pół dnia ją potem wciska, by niczego nie zmarnować.
W poniedziałek wielkie plany, każdy z wiadrem się zaczaja,
ciotka Zosia , ale jaja, bo oblanie sąsiadki radośnie ją nastraja,
Wujek Stefan już gotowy, stoi z uśmiechniętą miną,
lecz po chwili sam oblany, los bywa czasem kpiną.
więcej farszu niż refleksji, za to stoły zawsze tłuste.
Tak ta Wielkanoc upływa, trochę święcie, trochę śmiesznie,
a jedząc zbyt dużo, tylko można cierpieć boleśnie.
Z notatnika koleżanki N
Z okazji Świąt życzę:
aby smakowała biała kiełbasa i żurek,
kolorowe jajeczka i mazurek,
szynki, schaby i inne pieczyste,
serniki i babki puszyste,
zajączki i kurki marcepanowe
i cytrusy bardzo zdrowe,
i aby wszystko grało,
a brzucho z przejedzenia nie bolało.
Obrazy i zdjęcia z internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone
wtorek, 31 marca 2026
Kobieta pełna wad
Na scenę wchodzi z werwą,
jakby była rzymską Minerwą,
patrzy, jakby miała plan,
a plan ma zawsze, choć nie ten sam.
Kalendarz żyje, zostawia w nim ślad,
dziś miała dietę, no, właśnie tak,
skusiła się na tort, bo stres ją zjadł,
a potem lody, bo cukier jej spadł.
Mówi, że nie ma co na grzbiet włożyć,
a szafa zaczyna problemy mnożyć,
kupuje nowe, bo przecież trzeba,
stare za ciasne, „nie mogę jeść chleba”.
Na randkę spóźni się godzinę całą,
bo winda stanęła, a psa gardło bolało,
facet już myśli, że go olała,
a ona wchodzi w uśmiechach cała.
Uśmiech od ucha, dramat w oku,
zmienna jak pogoda w roku,
złość to sztuka, płacz melodia
i znów jest śmiech i tak co dnia.
Kobieta pełna wad to fakt,
lecz kto bez wad, niech pierwszy w takt
zatańczy z życiem bez przygody,
nuda, a z nią i fajerwerki, rajskie ogrody.
Więc panowie, słuchajcie rad:
chciejcie kobiety pełne wad,
bo choć szalone, dzikie, trudne,
bez nich życie byłoby nudne.
Z notatnika koleżanki N
Obrazy, zdjęcia i muzyka z internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone
niedziela, 29 marca 2026
Sejmowa karczma
piątek, 13 lutego 2026
Święto miłości
Święto miłości
W lutym znów sercowy atak z witryny sklepowej
pluszowy miś patrzy wzrokiem, kup mnie, człeku,
lawiny czekoladek toną w folii różowej
i czujesz, że kasy masz coraz mniej w ręku.
Kwiaciarnia, dżungla róż, romantyczna panika,
ceny rosną wyżej niż ciśnienie u teściowej,
miłość podobno prosta, lecz paragon nie znika,
a płatność należy do czynności obowiązkowej.
W restauracji tłok, jakby dawali tam mieszkania,
menu skrócone: serce z sosem w każdej wersji,
kelner szepcze, to wyjątkowy wieczór kochania,
rachunek też wyjątkowy i serce wyskakuje z piersi.
A singiel w domu siedzi w dresie, w spokoju, w chwale,
pizza w kształcie koła, symbol więzi doskonałej,
brak dram, brak róż, nikt czemu nie piszesz wcale,
i patrząc w portfel, nie ma miny zbolałej.
Miłość z biznesem to nieudana para,
od naszych uczuć mamonie wara.
Biznes tylko biznes musi się kręcić,
w taki oto sposób wsio można zamęczyć,
wszystkie uczucia świata sprzedać,
i pozostanie nam emocjonalna bieda.
Z notatnika koleżanki N
Obrazy, zdjęcia i muzyka z internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone
niedziela, 1 lutego 2026
A tu bach
A tu bach
O uczuciu marzyło serce,
opiewanym przez wiersze,
a tu bach
na jej drodze stanął gach.
Zagnieździł się w głowie,
nie daje rady sobie,
to jest drań,
niemoc ściska krtań.
Serce walczy z rozumem,
pokonać uczucia nie umie,
pomocy brak,
dość ma drak.
Dłużej nie zwleka,
nocą ciemną ucieka,
by leczyć rany,
które zadał ukochany.
Z notatnika koleżanki N
Obrazy, zdjęcia i muzyka z internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone
niedziela, 4 stycznia 2026
Ciągoty
sobota, 3 stycznia 2026
Noworoczne obietnice
Noworoczne obietnice
O północy naród na baczność staje,
spisuje cuda, obiecuje święcie,
że od jutra jak z corocznym obyczajem,
będzie spełniał swe obiecanki zawzięcie.
Od jutra dieta, sport i rakieta,
woła bohater na kanapie, w kapciach,
przysięga gaśnie na rzecz kotleta,
od jutra, pozostaje już tylko w baśniach.
Ile to planów, fanfar i transparentów,
o szóstej rano, świat miał być nowy,
lecz budzik dzwoni, a z nim chór argumentów,
że nowy człowiek, wczoraj był pijany i nie jest gotowy.
Z notatnika koleżanki N
Obrazy, zdjęcia i muzyka z internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone































