czwartek, 4 czerwca 2026

Intensywna kuracja


 Intensywna kuracja


Wieczorem coś mu strzyknęło w kolanie.
I co teraz się stanie,
ło la boga w oczach trwoga,
pewnie czeka mnie kuracja droga,
to na mur reumatyzm albo kaletka,
tu może pomóc tylko karetka.

Wieczorem po obiedzie obfitym,
skarży się do swej kobity,
ból brzucha mi dokucza
i od jadła mnie odrzuca.
Bez pogotowia nie dam rady,
padł na niego strach blady.

Może to ślepa kiszka albo trzustka,
a w jelitach mi coś głośno pluska.
Pognał migiem do przychodni,
a tam pacjenci jemu niepodobni.
Oni do lekarza z takimi głupstwami,
a on z ciężkimi dolegliwościami.

Po wejściu do gabinetu lekarza,
co znowu panu się przydarza,
w zeszłym tygodniu był pan pięć razy
i jakiej to znowu nabył się pan zarazy.
Panie doktorze to pewnie jakiś nowotwór
albo dopadł mnie jakiś inny potwór.

Czy tę przypadłość da się jakoś wyleczyć?
Bym jeszcze życiem mógł się nacieszyć.
Proszę przyjść do gabinetu prywatnego,
tu nie uda nam się wyleczyć problemu tak poważnego.
Od jutra zacznę pana intensywnie kurować,
na każdą wizytę proszę trzysta złotych przygotować.

Z notatnika koleżanki N




 Obrazy, zdjęcia i muzyka z Internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone