środa, 15 lipca 2026

Bohater z kartonu


 Bohater z kartonu


Krzyczy w domu: Jestem panem!,
a jest tylko zwykłym bałwanem.
Siłę mierzy pięścią, wrzaskiem,
a odwaga nie jest jego blaskiem.

Na ulicy kozak wielki,
w gaciach strach i pełne szelki.
Pięść wypręża niczym paw,
w głowie pusto, suchy staw.

W polityce też nie lepiej
krzyk najszybciej rozum oślepi.
Kto argument zgubił w biegu,
ten się chowa w dymie gniewu.

Bijesz słowem? Bijesz ręką?
To nie siła, wszystko pękło.
Przemoc to jest marny talent,
który zawsze kończysz żalem.

Prawdziwemu nie wypada
siać pogardy, kopać sąsiada.
Moc człowieka nie w przemocy,
lecz w odwadze i pomocy.

Niech więc z hukiem spadnie maska
tego mocarza z obrazka.
Król awantury? Śmieszna poza!
Papierowy lew i groza.

Dom niech będzie miejscem zgody,
ulica, bez głupiej szkody.
A polityka? Niech pamięta:
krzyk nie zastąpi argumenta.

Bo kto przemoc nosi w głowie,
sam się własnym cieniem zowie.
I choć ryczy jak armata,
zostaje błaznem tego świata.

Z notatnika koleżanki N




 Obrazy, zdjęcia i muzyka z Internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz