poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Świat na krawędzi


 Świat na krawędzi


Świat dwoi się i troi,
na siłę zbroi,
jestem niespokojna,
czy będzie wojna?

Czy nam coś zagraża,
kto niebezpieczeństwo stwarza,
co robić należy,
gdy wokół tyle kłamstwa się szerzy?

Z notatnika koleżanki N 




 Obrazy, zdjęcia i muzyka z Internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone

poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Sztuka rozmowy


 Sztuka rozmowy


Walka polityczna na szmaceniu ludzi
u normalnych odbiorców obrzydzenie budzi.
Polityków, co nie potrafią merytorycznie dyskutować,
powinniśmy z życia publicznego szybko wygumkować.

Obrzucanie przeciwnika złośliwościami i błotem
jest jak walenie w mrówkę udarowym młotem.
Świadczy o bezsilności i małości człowieka,
a na takie teatrzyki elektorat nie czeka.

Chamstwo, kłamstwa i medialne wrzaski
otrzymują jedynie od podobnych wam oklaski.
Politycy to ponoć intelektualna elita,
a chamskie zachowanie to żaden kapitał.

Trzeba w tym wszystkim umieć zachować twarz,
pamiętaj o tym i moją przestrogę zważ,
bo polityczna siła nie w krzyku się mierzy,
lecz w tym, kto potrafi rozmawiać, jak należy.

Z notatnika koleżanki N




 Obrazy, zdjęcia i muzyka z Internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone

niedziela, 9 sierpnia 2026

Anatomia tyranii


 Anatomia tyranii


Władza, władza! – brzmi z ambony,
z ekranu i z każdej strony.
Im głośniejszy święty zachwyt,
tym mniej miejsca jest na fakty.

Najpierw strachem, potem gniewem,
potem pustych obietnic śpiewem.
Prawda schodzi za kulisy,
bo ważniejsze są napisy.

Wróg jest zawsze pod rękami,
raz za płotem, raz między nami.
Kiedy brakuje argumentów,
krzyk awansuje do talentu.

Naród noszą na sztandarach,
lecz go gubią w kuluarach.
W ustach – dobro, zgoda, chwała,
w dłoniach – chciwość pozostała.

Każda klęska – cudza wina.
Każdy sukces – to nasz finał.
Tak się tworzy mit władania:
z cudzysłowów i klaskania.

Historia to stara dama
przeżyła już wiele sama.
Bo tyrani – rzecz to zwykła,
najpierw rosną... potem znikną.

Gdy tłum własnej myśli zrzeka,
tyran na tę chwilę czeka.
Głos rozsądku wnet zamiera,
przeszłość znowu drzwi otwiera.

Z notatnika koleżanki N





 Obrazy, zdjęcia i muzyka z Internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone

sobota, 1 sierpnia 2026

Magiel na Wiejskiej


 Magiel na Wiejskiej


Na sali, co miała być głosem narodu,
urządzili targowisko własnego zawodu.
Zamiast słów o przyszłości, pyskówki bez końca,
aż wstyd patrzeć, jak gaśnie ukryty blask słońca.

Jedni drugim z zapałem błotem się ciskają,
a potem przed kamerą cnotę odgrywają.
Krzyk zagłusza argument, kpina goni kpinę,
jakby honor oddano za chwilową sławę i winę.

Sejm miał być miejscem prawa, rozwagi i ogłady,
nie areną dla pychy i jałowej zwady.
Nie maglem plotek, wrzasku i taniej sensacji,
lecz domem odpowiedzialnej reprezentacji.

Za kulisami szepty, układy i cienie,
gdzie interes zbyt często dusi sumienie.
Nie trzeba ciemnych zaułków ani maski zła,
gdy cynizm w świetle kamer bez wstydu się pcha.

A przecież mandat nie jest prywatnym tronem
ani biletem do życia ponad zwykłym domem.
To dług wobec ludzi, którzy zaufali wam,
nie po to, byście grali spektakl pełen dram.

Więc zejdźcie z tej sceny pełnej pustych gestów,
zanim zaufanie rozsypie się bez reszty.
Bo naród pamięta dłużej niż sondażowa sława
i kiedyś wystawi rachunek, i skończą się brawa.

Z notatnika koleżanki N




 Obrazy, zdjęcia i muzyka z Internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone