Rozum i bejsbol
Choćby i mądrość z nieba zstąpiła,
Głupoty w świecie nic nie pokona.
W ślepym uporze jest jej cała siła,
Wiecznie bezczelna i nawiedzona.
Ma swoją rację, pełną dziś podziwu,
Nikt jej z obranej drogi nie ściągnie.
Gdy się podleje wódką wśród porywu,
Nowe pokłady odwagi osiągnie.
Po narkotykach pędzi jak szalona,
Wtedy hamulców żadnych już nie ma.
Rozwaga leży w kącie skrzywdzona,
A chłodna myśl to dla niej ściema.
Jak ma wygrać rozum z bejsbolem,
Gdy kastet w ręku pozbawia nas głosu?
Prawda dziś leży pobita pod stołem,
W tłumie pychy i ślepego chaosu.
Może, gdy kiedyś potknie się w biegu,
Własnym ciężarem mocno uderzy,
Wyjdzie z błędu i z głupców szeregu,
I w moc rozumu w końcu uwierzy.
Z notatnika koleżanki N
Obrazy, zdjęcia i muzyka z Internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz