Parcie na szkło
Gdy tylko zapachnie sensacją w oddali,
Medialna hiena już silnik odpali.
Zleci się sępów wygłodniałe stado,
By karmić się ludzką, bolesną strawą.
Wciskają kamery pod kołdrę i w oczy,
Byleby tylko konkurencję przeskoczyć.
Pytają ofiarę, co tonie w rozpaczy:
Jak się Pan czuje? Niech Pan wytłumaczy!
Trzymają swą rękę na pulsie wszechświata,
A przy okazji ten puls mogą zgniatać.
Zduszą, zadławią resztki prywatności,
Dla klików, dla zysku, dla taniej głośności.
W pogoni za newsem, w amoku, w pośpiechu,
Nie mają wstydu, skrupułów czy grzechu.
Widzów zalewa już krew od tej dramy,
Bo nadmiaru chamstwa i brudu dość mamy.
Wycisną jak cytrynę cudze nieszczęście,
A potem w nagrodę klaszczą im częściej.
Zostaną po nich tylko smród i ruiny,
oto jest misja współczesnego dziennikarzyny.
Z notatnika koleżanki N
Obrazy, zdjęcia i muzyka z Internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz