piątek, 13 lipca 2018

Racja stanu


Racja stanu

Nadrzędny interes państwowy,
albo na topie narodowy,
wyższość interesu państwa,
z pominięciem politycznego draństwa,
to niby racja stanu,
bez populistycznego bałaganu.

Racja stanu obecnie taka,
stan się ostał,racja dała drapaka,
ów stan to raczej stan zdziwienia,
urojenia,a może upojenia,
wysoko procentowym likworem,
lub megalomańskim potworem.

Demagogia z populizmem tańczą solo,
inne tańce są paskudne i diabolo,
a kto w innym rytmie leci,
to są zdrajcy i analfabeci.
Tak to racja stanu się zakiwała,
i po pośladkach oberwała.


Z notatnika koleżanki N






Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

sobota, 7 lipca 2018

Mamidła






Mamidła


W pogoni za duchami przeszłości,
zasypujemy żywych prochami,
uciekając od teraźniejszości,
sami w trumnie się zamykamy.

Zatopieni w dziejach historii,
szukając zdrajców i bohaterów,
chodzimy w patriotycznej glorii,
błyszcząc w lampach jupiterów.

Jednych bezmyślnie tępimy,
bez najmniejszych oporów
drugich na pomniki wznosimy,
wcielając się w rolę inkwizytorów.

Prawdziwe życie przecieka,
rozmyte w woni kadziła,
lepszy los nas nie poczeka,
zostaną nam tylko mamidła.


Z notatnika koleżanki N 



Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.  

 

piątek, 6 lipca 2018

Tromtadracja,cyrk nie demokracja



Tromtadracja,cyrk nie demokracja


Teraz o tych ,którym prawda przyświeca,
która ich tak bardzo podnieca.
Prawdę wpisują na sztandary,
lecz nie można dać im wiary,
kłamstwo z arogancją leci w parze
i to winni nieść na sztandarze.
O swej nieomylności przekonują
a lizusy im głośno wtórują ,
że niby od narodu placet dostali ,
zapominając,że ów naród oszukali,
ale to małe qui pro quo,
im należy się i to i to.
Poprzednicy to głąby były,
na odwagę się nie zdobyły.
Naród musi widzieć mamony błysk,
wtedy łatwo go chwycić za pysk ,
za ów błysk sam zapłaci,
a oni będą się bogacić.
Prezentów za darmo nikt nie rozdaje, 
a szczególnie ten co włada krajem,
a jak już narobili nam bigosu,
przyznać im się nie sposób.
Cokolwiek władza nawywija,
to nie była ich szyja,
inni maczali w tym łapy
i to oni winni trafić za kraty.

Zawsze są winni ,jacyś tam inni.

Z notatnika koleżanki N







Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu. 

sobota, 23 czerwca 2018

Porażenie






Porażenie


Zelektryzowałeś mój świat,
który zawirował jak szalony,
ująłeś parę lat,
budząc umysł uśpiony.

Nerw każdy poruszyłeś,
zabierając w obłędny tan,
chłodne serce zbudziłeś,
wprowadzając gorączkowy stan.

Muskając każdy zmysł,
rozpaliłeś serce i głowę,
wąż pożądania się wgryzł,
rozpoczynając naszą przygodę.

Ładunki skumulowały,
dążąc do wyzwolenia,
jednocześnie eksplodowały,
dając nuklearne wrażenia.

Po wybuchu cisza,
dająca wytchnienie,
jeszcze głośno oddychasz
czekając na następne porażenie.


Z notatnika koleżanki N




Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu. 

Galopant





Galopant


Tej i owej obiecujesz gaj pomarańczowy,
niebo usłane gwiazdami,
a ty jak skoczek szachowy,
lawirujesz między dziewczynami.

Sercami ich w ping-ponga grasz,
nie zważając na ich rany,
tracisz duszę i twarz,
kiedyś ktoś zagra z tobą kochany.

Nie zadziała żadna obietnica,
ni błaganie na kolanach,
ona ,to nie cierpiętnica,
nie będzie tobą zainteresowana.


Z notatnika koleżanki N



Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.


wtorek, 29 maja 2018

Rozmyślania sekundowe





Rozmyślania sekundowe


Osiemnastka błyskawicznie minęła,
dwudziestka również stuknęła,
trzydziestka migiem nadleciała,
a czterdziestka jakby już się skradała.
Dni jeden za drugim mijają,
potem miesiące przemijają,
rok za rokiem leci,
a czas wszystko szpeci,
lecz ja ciągle młoda
i na wszystkie wyzwania gotowa.
Czy kiedyś mi ów nastrój minie
i zacznę przypominać zgarbioną kobiecinę,
teraz na moment się zatrzymałam,
na sekundkę otrzeźwienia doznałam,
bo kiedy miną mi obecne nastroje,
otworzą się cmentarne podwoje,
kurde i zniknę w niebycie,
i skończy się prawdziwe życie.
Kończ kochana to paplanie,
przyszła pora już na spanie.


Z pamiętnika koleżanki N









Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.

poniedziałek, 14 maja 2018

Degrengolada




Degrengolada

Pełznie oślizgła gadzina ,
wciska się pod czerp czaszki,
robotę swą rozpoczyna
i swe czarcie igraszki.

Zatruwa myśli jadem,
oplatając kokonem mściwości,
podlewając żółcią z okładem,
udając posłannika tolerancyjności.

Rozpycha się łokciami,
miażdży najmniejszy przejaw logiki,
zalewa toksycznymi wyziewami, 
zasłaniając kanonami liturgiki.

Ubrana w szaty poczciwiny,
pewna swojej nieomylności,
napina struny cięciwy,
by zatruć aż do kości.

Poddając się owej truciźnie,
jesteś dla ludzkości stracony,
ulegasz powolnej zgniliźnie,
zostajesz na zawsze wykluczony.

Z notatnika koleżanki N



Obrazy,zdjęcia i muzyka z internetu.