Kosmiczny Lot
Noc zapłonęła tysiącem ciał,
a bas prowadzi w międzygwiezdny szał.
Laser maluje psychodeliczny krąg,
a tłum oddycha jednym pulsem rąk.
Bit wbija rytm prosto w każdą żyłę,
melodia niesie ponad każdą chwilę.
Psytrance otwiera ukryte drzwi,
gdzie czas przestaje już naprawdę być.
Mandale tańczą w kolorowym śnie,
fraktale płyną tam, gdzie nie ma, nie.
Każdy syntezator niczym jasny grot
wprowadza serca w nieskończony lot.
DJ jak szaman budzi ognia krąg,
z dźwięków splata tysiące wspólnych rąk.
Nie pyta, skąd jesteś ani z kim,
dziś jesteś światłem i rytmem dzikim.
Ogień eksploduje jak kosmiczny pył,
cały parkiet jednym sercem żył.
Uśmiechy lśnią jaśniej niż neonów blask,
a dusza odnajduje własny czas.
Od zmierzchu aż po złoty świt,
tańczymy razem, łapiąc każdy bit.
Nie liczy się nic oprócz wspólnych fal,
bo muzyka burzy każdy mur i żal.
Gdy ucichnie ostatni potężny bas,
w uszach zostanie ten magiczny czas.
Bo trance to podróż, psytrance to stan,
gdzie wolność tańczy, a serce nie zna granic i zmian.
Więc podnieś dłonie wysoko do gwiazd,
niech prowadzi Cię pulsujący bas.
Bo kiedy muzyka rozpala krew,
rodzi się wolność, najpiękniejszy zew.
Z notatnika koleżanki N
Obrazy, zdjęcia i muzyka z Internetu
żadne naruszenia praw autorskich nie są zamierzone



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz